środa, 20 czerwca 2012

Zdrowy deser, czyli lody wegańskie poniżej 250kcal



Na diecie nie je się słodkiego, nie je się tłustego, nie je się tego i tamtego... Takie zawsze miałam wrażenie. Odmawiając sobie ciągle małych przyjemności doprowadzałam w końcu do dnia, w którym nie mogłam się powstrzymać i łapałam się za najgorszy i najbardziej tuczący syf. Wydawało mi się, że po prostu nie potrafię się odchudzać, nie mam silnej woli i tak dalej...
Okazuje się jednak, że o wiele lepiej niż sobie odmawiać, jest znaleźć zdrowy zamiennik i w niewielkich ilościach pozwalać sobie na małe "grzeszki", dzięki czemu zamiast odnosić wrażenie, że katujemy się dietą, będzie ona dla nas przyjemnością.
Ja jestem "lodożercą" :) i tego zawsze brakuje mi najbardziej (zaraz obok pizzy). Całe szczęście, dzięki Melasie udało mi się znaleźć dla siebie zamiennik i już nie cierpię tak bardzo, kiedy inni jedzą lody :) Okazuje się, że wszystkim również bardzo posmakowały, bardziej niż "zwykłe" lody.
Jeżeli czuję się bardzo głodna, dodaję sobie na spód serek wiejski, cudownie miesza się z lodami i wbrew pozorom taki deser okazuje się być rewelacyjny! Do tego jak zwykle łyżka syropu klonowego. Taka dawka słodkości zdecydowanie zaspokaja ochotę na słodycze, u mnie na kilka dni bez problemu.



Porcja (100g) lodów ma 223kcal
Moja wersja "dla łakomczucha" z serkiem wiejskim i syropem klonowym - 374kcal

Lody kupiłam w sklepie Melasa, o którym już wcześniej pisałam. Na ich facebooku odpowiednio wcześniej pojawiła się informacja, że lody się pojawią i że jest możliwość rezerwacji (wygląda na to, że schodzą "jak świeże bułeczki") więc zaklepałam sobie jedno opakowanie... Na pewno nie ostatnie, pycha!



Skoro jesteśmy przy lodach, to pomyślałam, że pora także spróbować zrobić je w domu, już niebawem możecie się spodziewać pierwszych prób :) Zobaczymy co z tego wyjdzie.

5 komentarzy: